Skandal na autostradzie A6. Ciężarówki „szybsze” niż fabryczne blokady
Problem ujrzał światło dzienne na jednym z najnowszych odcinków objętych kontrolą Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD). Mowa o fragmencie autostrady A6 zlokalizowanym pomiędzy węzłami Rzęśnica a Szczecin Dąbie. To kluczowa arteria dla transportu ciężkiego, obsługująca m.in. porty w Szczecinie i Świnoujściu.
Jak ustalił „Głos Szczeciński”, do firm przewozowych zaczęła napływać masowa liczba pism o rzekomych wykroczeniach. Odczyty z kamer od początku wzbudziły jednak ogromne podejrzenia właścicieli firm i samych kierowców. Nowoczesne pojazdy ciężarowe wyposażone są bowiem w sztywne, producenckie ograniczniki prędkości. W reportażu lokalnych mediów jeden z zawodowych kierowców wskazał absurdalność systemu: z wezwania wynikało, że poruszał się zestawem z prędkością 91 km/h, podczas gdy jego ciężarówka posiada twardą blokadę ustawioną na maksymalnie 85 km/h.
Twarde dane z tachografów obnażyły usterkę systemu
Przewoźnicy nie zamierzali bezczynnie przyjmować niesłusznych kar. Kierowcy zaczęli masowo zestawiać otrzymane dokumenty z oficjalnymi zapisami z legalizowanych tachografów, które precyzyjnie rejestrują parametry jazdy każdego pojazdu. Wykresy i dane cyfrowe jednoznacznie potwierdziły, że państwowy system pomiarowy podawał zafałszowane wyniki.
Z powodu seryjnego i powtarzalnego charakteru awarii do zdecydowanej akcji wkroczyło Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przewoźników Drogowych. Organizacja skierowała oficjalne wystąpienia z żądaniem pilnej interwencji zarówno do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, jak i do Głównego Urzędu Miar. Dariusz Matulewicz, prezes stowarzyszenia, otwarcie wskazywał na uszkodzenie lub wadliwą kalibrację urządzeń na A6. Pojawiły się też uzasadnione obawy, że część kierowców mogła opłacić mandaty automatycznie, będąc całkowicie nieświadomymi błędu technicznego aparatury.
GITD przyznaje się do błędu i zapowiada anulowanie kar
Pod naporem niepodważalnych dowodów dostarczonych przez branżę transportową oraz po nagłośnieniu sprawy przez media, GITD opublikował oficjalny komunikat. Inspekcja przyznała, że na kontrolowanym odcinku A6 urządzenia rejestrujące działały nieprawidłowo.
W wydanym oświadczeniu instytucja zapewniła o usunięciu usterki technicznej. Co najważniejsze dla kierowców i właścicieli firm: wszystkie mandaty oraz wezwania do wskazania kierującego wygenerowane w okresie wadliwej pracy systemu zostaną anulowane.
Przedsiębiorcy domagają się jednak pełnej jawności. Chcą precyzyjnego określenia ram czasowych, w jakich fotoradary działały wadliwie, oraz podania dokładnej liczby pojazdów, które zostały niesłusznie zarejestrowane. Awaria mogła uderzyć w tysiące firm – również zagranicznych.
Co z fotoradarami w całej Polsce i na Podkarpaciu?
Kryzys na autostradzie A6 wywołał ogólnokrajową debatę nad bezbłędnością całego systemu CANARD w Polsce. Automatyczny nadzór jest stale rozbudowywany, a odcinkowe pomiary prędkości są powszechnie uznawane za najbardziej restrykcyjne narzędzie kontroli.
Wpadka pod Szczecinem zrodziła jednak natychmiastowe pytania o rzetelność urządzeń w innych regionach kraju. Kierowcy i eksperci rynku TSL (Transport-Spedycja-Logistyka) zastanawiają się, czy fotoradary oraz odcinkowe pomiary prędkości na Podkarpaciu i w pozostałych województwach przez cały czas precyzyjnie odczytywały parametry jazdy.
Specjaliści ostrzegają, że warunkiem koniecznym funkcjonowania takiego nadzoru musi być stuprocentowa niezawodność metrologiczna. Każdy podobny błąd drastycznie niszczy zaufanie obywateli do instytucji publicznych, a na firmy transportowe nakłada ogromne koszty administracyjne związane z procedurami odwoławczymi. Środowisko przewoźników zapowiada teraz wzmożoną czujność i żąda częstszych, bardziej rygorystycznych weryfikacji kalibracji urządzeń pomiarowych w całym kraju.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.