Chiński kolos poza kontrolą. Co wiemy o ZQ-3?
Sytuacja dotyczy drugiego stopnia nowej rakiety Zhuque-3 (ZQ-3), należącej do prywatnej firmy LandSpace. Obiekt, który miał być chińską odpowiedzią na amerykańskie rakiety Falcon 9, wystartował 3 grudnia 2025 roku z kosmodromu Jiuquan. Choć lot został uznany za częściowy sukces, jego finał budzi teraz niepokój ekspertów.
Obecnie element rakiety (oznaczony jako ZQ-3 R/B) krąży po skrajnie niskiej orbicie. Jego perygeum spadło do zaledwie 125–134 km, co oznacza, że górne warstwy atmosfery działają na niego jak hamulec. Przy masie przekraczającej 12 ton, wejście w gęstsze warstwy gazów będzie procesem gwałtownym i widowiskowym, ale też niosącym ze sobą pewne ryzyko.
Polska na mapie zagrożenia. Szczątki mogą przelecieć nad Bałtykiem
Najnowsze prognozy opublikowane przez europejski system nadzoru EU SST (European Union Space Surveillance and Tracking) są niezwykle istotne dla mieszkańców naszego kraju. Zaktualizowane dane wskazują, że centralny moment deorbitacji wyznaczono na piątek, 30 stycznia, około godziny 09:42.
Co kluczowe, zaledwie 10 minut po tym terminie – około godziny 09:52 – trajektoria lotu obiektu przebiega dokładnie nad polskim wybrzeżem. W tym czasie rakieta będzie już znajdować się na wysokości głęboko atmosferycznej. Jeśli proces rozpadu nastąpi właśnie w tym oknie czasowym, na niebie nad Bałtykiem może być widoczny spektakularny deszcz płonących szczątków.
Czy mamy się czego obawiać?
Choć wizja 12-tonowego obiektu spadającego z nieba brzmi groźnie, eksperci uspokajają. Statystycznie prawdopodobieństwo, że fragmenty konstrukcji spadną na tereny zamieszkane, jest znikome. Większość masy rakiety spłonie w wyniku tarcia o atmosferę, a to, co przetrwa tę podróż, najczęściej ląduje w oceanach lub na bezludziach.
Należy jednak pamiętać o specyfice deorbitacji niekontrolowanej:
- Okno niepewności: Obecnie wynosi ono około ±10 godzin. Oznacza to, że moment wejścia w atmosferę może się jeszcze znacząco przesunąć.
- Dynamika zmian: Każde kolejne okrążenie Ziemi zmienia parametry lotu, co sprawia, że ostateczne miejsce upadku szczątków poznamy prawdopodobnie dopiero na kilkanaście minut przed faktem.
Kiedy patrzeć w niebo?
Mieszkańcy północnej Polski powinni zwrócić uwagę na niebo w piątkowy poranek. Jeśli warunki pogodowe pozwolą, a deorbitacja nastąpi zgodnie z jedną z głównych prognoz, będziemy świadkami niezwykłego zjawiska astronomicznego. Sytuacja jest jednak monitorowana na bieżąco przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przestrzeni kosmicznej, a trajektoria lotu może ulec zmianie w zależności od gęstości atmosfery w nadchodzących godzinach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.