Atak wilków na psa Straży Granicznej – szczegóły zdarzenia
Do tragicznego incydentu doszło w grudniu 2025 roku, jednak dopiero teraz szczegóły zostały ujawnione przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Trzy wilki zaatakowały służbowego psa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, gdy ten był na spacerze z opiekunem. Zdarzenie miało miejsce około 400 metrów od posesji funkcjonariusza, który w czasie wolnym od służby zapewniał psu aktywność fizyczną.
Do ataku doszło w rejonie niezabudowanym, gdzie pies przebywał na otwartej przestrzeni w pobliżu pól uprawnych. Wilki zaatakowały w odległości około 100 metrów od opiekuna. Mimo szybkiej interwencji strażaka, który odgonił drapieżniki, zwierzę zginęło w wyniku odniesionych obrażeń.
Odpowiedź Ministerstwa Spraw Wewnętrznych
Po ujawnieniu sprawy przez posła Konfederacji Andrzeja Zapałowskiego, który w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na incydent, wiceminister MSWiA Czesław Mroczek potwierdził atak wilków na psa Straży Granicznej. Według informacji przekazanych przez ministerstwo, incydent miał miejsce w rejonie powiatu przemyskiego, w odległości około 400 m od domu funkcjonariusza.
Wiceminister wskazał, że wilki zaatakowały psa, gdy ten przebywał na spacerze, a funkcjonariusz SG natychmiast przewiózł psa do weterynarza. Niestety, zwierzę odeszło z powodu odniesionych obrażeń.
Brak odszkodowania za śmierć psa służbowego
W odpowiedzi na pytanie dotyczące ewentualnego odszkodowania za stratę psa, MSWiA wskazało, że odszkodowanie nie przysługuje za straty powstałe w mieniu Skarbu Państwa, co wynika z obowiązującej ustawy o ochronie przyrody. Mimo tego, zgodnie z przepisami, sprawa została przekazana do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz Urzędu Gminy w Birczy, gdzie zostaną podjęte dalsze kroki.
Pierwszy taki przypadek w historii Bieszczadzkiego Oddziału SG
Jak poinformował Piotr Zakielarz, rzecznik prasowy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, incydent, do którego doszło w grudniu, był pierwszym takim przypadkiem w historii jednostki. Funkcjonariusz, który opiekował się psem, to doświadczony przewodnik, z długim stażem pracy z psami służbowymi. Po śmierci psa, mimo tragedii, funkcjonariusz zadeklarował gotowość do dalszej służby z nowym psem.
„To trudny moment, bo między opiekunem a psem nawiązuje się bardzo silna więź. Funkcjonariusz jest zdeterminowany, by nadal służyć na granicy, a wkrótce będzie miał przydzielonego nowego psa” – dodał Zakielarz.
Konsekwencje ataku wilków
Atak wilków na psa Straży Granicznej to nie tylko tragedia dla zwierzęcia i jego opiekuna, ale także przypomnienie o rosnącej liczbie dzikich zwierząt w rejonach przygranicznych. Wilki, które od lat powracają na tereny Bieszczadów, stanowią zagrożenie nie tylko dla zwierząt hodowlanych, ale także w przypadku tego incydentu – dla psów służbowych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.