reklama

Podkarpackie Q&A: Małgorzata Jarosińska-Jedynak komentuje zamieszanie wokół KPO

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Podkarpackie Q&A: Małgorzata Jarosińska-Jedynak komentuje zamieszanie wokół KPO - Zdjęcie główne
Autor: Facebook Malgorzata Jarosińska-Jedynak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieSeria "Podkarpackie Q&A" to nowy cykl, w którym poruszane będą bieżące, istotne dla regionu tematy. W pierwszym odcinku skupiamy się na głośnej sprawie Krajowego Planu Odbudowy (KPO), który w ostatnich tygodniach wywołał spore emocje — nie tylko w regionie, ale i w całym kraju. Na pytania odpowiada Małgorzata Jarosińska-Jedynak, członek zarządu województwa podkarpackiego oraz była minister funduszy i polityki regionalnej.
reklama

Zmiany w zasadach KPO źródłem kontrowersji?

Małgorzata Jarosińska-Jedynak wskazuje, że obecna sytuacja wokół KPO jest wynikiem nałożenia się kilku elementów. Kluczową kwestią było m.in. obniżenie progu spadku przychodów z 30% do 20%, co otworzyło drzwi większej liczbie przedsiębiorstw do skorzystania z pomocy. Jednocześnie zmodyfikowano zasady klasyfikacji działalności gospodarczej (PKD), umożliwiając przedsiębiorcom z sektora HoReCa ubieganie się o środki, nawet jeśli ta działalność nie była głównym źródłem ich przychodów.

Jak podkreśla Jarosińska-Jedynak, zmiany te miały na celu poszerzenie dostępności wsparcia oraz większą elastyczność systemu. Niemniej jej zdaniem, należało jednocześnie wymagać od wnioskodawców udokumentowania faktycznych przychodów z działalności HoReCa. Brak takiego wymogu mogło doprowadzić do niejasności w ocenie, kto rzeczywiście kwalifikował się do wsparcia.

reklama

Była minister odpiera zarzuty o blokadę środków z KPO

W ostatnim czasie pojawiły się głosy krytykujące poprzedni rząd za rzekome wstrzymywanie wypłat z KPO. Odpowiadając na te zarzuty, Jarosińska-Jedynak stanowczo zaprzecza, jakoby ówczesna administracja podejmowała działania blokujące dostęp do środków.

— Proces opracowywania i zatwierdzania Krajowego Planu Odbudowy przebiegał zgodnie z wymogami Unii Europejskiej

— podkreśla.

— Nie było żadnych działań z naszej strony, które mogłyby wstrzymać środki.

Jak zauważa, opóźnienia w wypłacie środków były efektem napięć politycznych między Brukselą a Warszawą. Jej zdaniem, różnice światopoglądowe oraz sprzeczności w wartościach pomiędzy niektórymi rządami państw UE a Polską mogły wpłynąć na decyzje o wstrzymaniu wypłat. Podkreśla również, że obecny rząd nie zmienił kluczowych ustaw, które były wcześniej przedmiotem kontrowersji, co jej zdaniem wskazuje na polityczny charakter wcześniejszych blokad.

reklama

Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego w centrum debaty

W medialnych dyskusjach pojawiła się również Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego (RARR). Jak wyjaśnia członek zarządu województwa, instytucja ta została zaangażowana w proces wdrażania środków unijnych jako regionalny operator, przejmując tę rolę od Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

RARR, jak przypomina Jarosińska-Jedynak, ma ponad 30 lat doświadczenia we wdrażaniu funduszy unijnych i przedakcesyjnych. Jej kompetencje zostały pozytywnie ocenione przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, co umożliwiło jej podjęcie się realizacji programu HoReCa w czterech województwach: podkarpackim, małopolskim, świętokrzyskim i lubelskim.

reklama

Zdaniem byłej minister, trudno dziś przewidzieć, kto przejąłby tę odpowiedzialność, gdyby nie decyzja o zaangażowaniu RARR. Możliwe, że środki w ogóle nie trafiłyby do przedsiębiorców z tych regionów.

Odpowiedzialność i profesjonalizm zamiast anonimowych oskarżeń

Na pytanie o ogólne zarządzanie kryzysem i wpływ chaosu informacyjnego na beneficjentów, Jarosińska-Jedynak zwraca uwagę na konieczność zachowania odpowiedzialności i profesjonalizmu w sytuacjach kryzysowych.

Zaznacza, że instytucje odpowiedzialne za dystrybucję środków unijnych pracują zgodnie z jasno określonymi procedurami i wysokimi standardami. Podkreśla jednak, że długotrwałe zamieszanie i publiczne oskarżenia mogą zniechęcać przedsiębiorców do sięgania po dostępne fundusze.

reklama

Odnosząc się do decyzji obecnej minister funduszy Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, Jarosińska-Jedynak zauważa, że jeśli liberalizacja zasad i brak przeglądu programu doprowadziły do nadużyć, należy to wyjaśnić w sposób przejrzysty i zgodny z prawem.

Nadzwyczajna sesja sejmiku jako przestrzeń do rzeczowej debaty

Na zakończenie rozmowy, członek zarządu województwa wyraża nadzieję, że zaplanowana na sobotę nadzwyczajna sesja sejmiku województwa podkarpackiego będzie okazją do merytorycznej dyskusji.

— Liczę, że odejdziemy od anonimowych oskarżeń i emocjonalnych komentarzy, a skupimy się na faktach. Tego oczekują od nas mieszkańcy Podkarpacia

— podsumowuje Jarosińska-Jedynak.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo