Nagłe zerwanie kontraktu i ostry spór z GDDKiA
W czwartek opinia publiczna została zelektryzowana wiadomością o zaprzestaniu prac przez Mostostal Warszawa. Spółka, która odpowiadała za zaprojektowanie i budowę odcinka S19 między Domaradzem a Iskrzynią (Krosno), podjęła jednostronną decyzję o odstąpieniu od umowy.
Reakcja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) była natychmiastowa i stanowcza. Instytucja uznała działanie wykonawcy za całkowicie bezpodstawne. Urzędnicy zapowiedzieli już wyciągnięcie surowych konsekwencji prawnych wobec firmy. Konflikt na linii państwo–wykonawca oznacza, że nad jedną z najważniejszych tras w tej części Europy zawisły czarne chmury.
Piotr Uruski w Sejmie: S19 to szansa na życie dla regionu
Głos w imieniu mieszkańców południowego Podkarpacia zabrał na posiedzeniu Sejmu poseł Piotr Uruski. W emocjonalnym wystąpieniu parlamentarzysta podkreślił, że trasa Via Carpatia to dla lokalnej społeczności coś więcej niż tylko nowa nawierzchnia asfaltowa.
– To sytuacja, której nie można bagatelizować. To realne zagrożenie dla terminowej realizacji jednej z najważniejszych inwestycji infrastrukturalnych tej części Europy
– alarmował z mównicy sejmowej Piotr Uruski.
– S19 to kręgosłup komunikacyjny Polski Wschodniej. To szansa na rozwój gospodarczy, nowe miejsca pracy i przyciągnięcie inwestorów.
Poseł zaznaczył, że każda zwłoka uderza bezpośrednio w lokalnych przedsiębiorców oraz mieszkańców, którzy od lat czekają na bezpieczne i szybkie połączenie w stronę Krosna i dalej na południe kraju.
Pytania o nadzór i plan ratunkowy dla inwestycji
Wystąpienie parlamentarzysty z Sanoka zawierało szereg konkretnych pytań skierowanych do strony rządowej. Piotr Uruski domaga się wyjaśnień w kluczowych kwestiach:
- Dlaczego doszło do zerwania tak strategicznego kontraktu?
- Czy instytucje nadzorcze w sposób wystarczający kontrolowały postępy prac na tym odcinku?
- Jakie kroki zostaną podjęte, aby uniknąć wieloletnich opóźnień, które zablokują region?
Piotr Uruski zaapelował o bezzwłoczne rozpisanie nowych procedur przetargowych oraz pełną transparentność. Mieszkańcy Podkarpacia muszą wiedzieć, jakie są realne terminy powrotu ciężkiego sprzętu na plac budowy. Każdy dzień przestoju to stracona szansa na rozwój tej części Polski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.