Rząd planuje nowe zasady dla hulajnóg elektrycznych
Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad pakietem zmian, który ma uporządkować zasady korzystania z hulajnóg elektrycznych. Chodzi o kilka problemów jednocześnie. Projekt obejmuje porzucanie hulajnóg, przerabianie napędu i sprzedaż sprzętu o parametrach wykraczających poza przepisy. Nowe regulacje mają dotyczyć użytkowników, operatorów wypożyczalni oraz sprzedawców.
W planach są wyznaczone strefy parkowania, dodatkowe narzędzia kontrolne dla służb oraz możliwość zatrzymania pojazdu. W określonych sytuacjach przewidziana ma być także konfiskata hulajnogi. Na obecnym etapie są to jednak rozwiązania przygotowywane, które muszą jeszcze przejść pełny proces legislacyjny. Dopiero wtedy staną się obowiązującym prawem.
Strefy parkowania mają ograniczyć chaos na chodnikach
Jednym z głównych założeń projektu jest uporządkowanie przestrzeni publicznej. Zgodnie z planem hulajnogi z systemów współdzielonych będą mogły być zostawiane tylko w specjalnie wyznaczonych miejscach. To odpowiedź na sytuacje, w których wypożyczony sprzęt pozostaje na środku chodnika, przy przejściach albo w miejscach utrudniających ruch. Problem ma dotyczyć zwłaszcza pieszych, rodziców z wózkami, seniorów oraz osób niewidomych i słabowidzących.
Po wejściu w życie nowych przepisów hulajnoga pozostawiona poza wyznaczoną strefą będzie mogła zostać usunięta na koszt właściciela, czyli operatora systemu. Oznacza to przeniesienie części odpowiedzialności za porządek na firmy udostępniające taki sprzęt. Projekt zakłada więc zmiany nie tylko po stronie użytkowników. Obowiązki mają objąć również podmioty prowadzące wypożyczalnie.
Policja i straż miejska mają sprawdzać parametry hulajnóg
Projekt przewiduje też zmiany dotyczące samych pojazdów. Obecne przepisy wskazują, że hulajnoga elektryczna jest konstrukcyjnie przeznaczona do jazdy z prędkością do 20 kilometrów na godzinę. W praktyce na rynku są jednak urządzenia o znacznie większych możliwościach. Część użytkowników dodatkowo usuwa albo modyfikuje fabryczne ograniczenia prędkości.
W odpowiedzi na ten problem policja i straż miejska mają dostać specjalne stanowiska kontrolne określane jako „hamownie”. Dzięki nim funkcjonariusze będą mogli sprawdzać parametry techniczne hulajnogi. Kontrola ma pozwolić ustalić, czy pojazd spełnia ustawowe wymagania oraz czy blokada prędkości nie została zdjęta albo zmieniona. Ma to umożliwić techniczną weryfikację sprzętu podczas kontroli.
Przerobiona hulajnoga może zostać zatrzymana
Zgodnie z projektowanymi rozwiązaniami pojazd, który nie spełnia wymogów albo został przerobiony, będzie mógł zostać zatrzymany. W określonych przypadkach możliwa ma być również konfiskata. To jedna z najdalej idących zmian zapowiadanych w przygotowywanym pakiecie. Ma ona dotyczyć obchodzenia ograniczeń przewidzianych dla hulajnóg elektrycznych.
Jednocześnie projekt nie oznacza, że już teraz policjant może automatycznie odebrać hulajnogę tylko za samo usunięcie blokady prędkości. Takie rozwiązania są dopiero przygotowywane. Przepisy muszą jeszcze przejść całą ścieżkę legislacyjną. Dopiero po jej zakończeniu mogłyby wejść w życie.
Pod kontrolą mają być też sprzedawcy i rynek urządzeń
Ministerstwo chce objąć nadzorem także sprzedaż urządzeń oferowanych jako hulajnogi elektryczne, mimo że ich parametry wykraczają poza ustawową definicję takiego pojazdu. Chodzi o przypadki, gdy już na etapie zakupu użytkownik dostaje sprzęt pozwalający jechać znacznie szybciej, niż przewidują przepisy. Kontrola ma zaczynać się jeszcze przed pojawieniem się urządzenia na drodze. To oznacza zmianę podejścia do nadzoru nad tym rynkiem.
Większe uprawnienia kontrolne ma otrzymać Transportowy Dozór Techniczny. Założenie jest takie, by eliminować z rynku urządzenia niespełniające wymagań. Przedsiębiorcom oferującym sprzęt umożliwiający manipulowanie napędem i przekraczanie dopuszczalnych parametrów mają grozić kary administracyjne. Zmiany mają więc objąć także firmy wprowadzające takie produkty do sprzedaży.
Ministerstwo planuje też zmiany dla dzieci i młodzieży
Równolegle resort przygotowuje reformę przepisów dotyczących dzieci i młodzieży poruszających się rowerami oraz hulajnogami elektrycznymi. Zgodnie z zapowiedziami minimalny wiek uzyskania karty rowerowej ma zostać obniżony z 10 do 9 lat. Zmienić ma się również górna granica wieku, do której taki dokument jest potrzebny przy samodzielnej jeździe rowerem. Ma ona zostać obniżona z 18 do 14 lat.
W przypadku hulajnóg elektrycznych i urządzeń transportu osobistego zasady mają pozostać bardziej restrykcyjne. Dla młodzieży w wieku od 13 do 18 lat nadal wymagane ma być odpowiednie uprawnienie, na przykład karta rowerowa. Resort zapowiada też usunięcie nieścisłości dotyczącej najmłodszych rowerzystów. Po zmianach dziecko do 10. roku życia jadące rowerem pod opieką dorosłego ma być uznawane za kierującego niezależnie od wieku.
Część regulacji już obowiązuje od 2026 roku
Nowy projekt należy odróżnić od przepisów, które już weszły w życie. Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek osoby korzystającej z hulajnogi elektrycznej lub urządzenia transportu osobistego na drodze publicznej wynosi 13 lat. Od 3 czerwca osoby poniżej 16. roku życia mają też obowiązek jazdy w kasku na rowerze, rowerze elektrycznym, hulajnodze elektrycznej lub UTO. To już obowiązujące regulacje, a nie element nowego projektu.
Przygotowywany pakiet ma być kolejnym etapem porządkowania zasad poruszania się lekkimi pojazdami w przestrzeni publicznej. Tym razem nadzorem mają zostać objęci użytkownicy, operatorzy wypożyczalni, sprzedawcy i przerabiany sprzęt. Ministerstwo zapowiada skierowanie projektu do konsultacji. Resort liczy, że nowe przepisy uda się przyjąć jeszcze przed końcem roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.