Jeszcze kilkanaście godzin temu cel na poziomie 12 milionów złotych wydawał się dla rodziny chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) Maksa szczytem nie do zdobycia. Wtedy do akcji wkroczył Łatwogang. W piątek o godzinie 16:00 wsiadł na rower pod Tatrami, odpalając całodobowy stream, a polski internet po raz kolejny udowodnił, że nie ma rzeczy niemożliwych.
Ponad 5,3 miliona na liczniku i wielki biznes w grze
Tempo zbiórki dosłownie zatyka dech w piersiach. O ile rano informowaliśmy o przekroczeniu granicy 4 milionów złotych, o tyle o godzinie 11:22 na koncie było już dokładnie 5 344 357 zł.
Do akcji masowo ruszyli nie tylko widzowie, wpłacający drobne kwoty (jak pani Krystyna, która dorzuciła na tablicę równe 100 zł), ale także potężni sponsorzy biznesowi. Na liście największych wspierających brylują giganci:
- dr Witt Isotonic – 350 000 zł
- NEBOA – 300 000 zł
- KIMOCO – 200 000 zł
- Ewelina Kosmetyczna – 200 000 zł
Dzięki nim i tysiącom Polaków cel, jakim jest uratowanie życia i zdrowia chłopca za pomocą niezwykle drogiej terapii genowej w USA, staje się realny z każdą minutą.
Szaleństwo na trasie. Mieszkańcy tworzą żywy szpaler
Piotr Hancke ma przed sobą do pokonania blisko 700 kilometrów. Choć wysiłek fizyczny jest gigantyczny, influencer nie jedzie sam. Wzdłuż całej trasy, w miastach, miasteczkach i wsiach, przez które przejeżdża, ustawiają się setki kibiców.
Ludzie dosłownie blokują chodniki i pobocza, żeby tylko krzyknąć Piotrowi słowa otuchy. Tworzą się żywe szpalery. Mieszkańcy klaszczą, gratulują mu tej tytanicznej pracy, ściskają dłoń i proszą o szybkie, pamiątkowe zdjęcia. Ta energia niesie go do przodu, mimo potwornego zmęczenia
– relacjonują osoby z ekipy technicznej Gangu Piotra.
Czy Łatwogang będzie musiał... zawrócić?
Przypomnijmy, że przed startem influencer złożył oficjalną i bardzo odważną obietnicę. Jeśli cała brakująca kwota – czyli równe 12 milionów złotych – zostanie zebrana zanim Piotr dotrze rowerem do Gdańska, po krótkim, kilkugodzinnym śnie... wsiada z powrotem na rower i jedzie kolejne 700 kilometrów w drugą stronę, z Gdańska do Zakopanego!
Patrząc na obecne tempo wpłat i fakt, że do zebrania zostało już tylko 6,6 miliona złotych, scenariusz powrotu pod Tatry na rowerze staje się coraz bardziej prawdopodobny.
Trzymamy kciuki za Piotra, a przede wszystkim za małego Maksa! Transmisję na żywo można cały czas oglądać w sieci, a podgląd zbiórki i kod QR do wpłat wyświetlane są na ekranie streama przez cały czas.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.