Dron Legion ma wykorzystać umiejętności cywilów
Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało utworzenie formacji skupiającej cywilnych operatorów dronów. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jej członkowie mają być gotowi wesprzeć Wojsko Polskie w razie zagrożenia lub wojny. Chodzi o osoby, które nie będą pełnić klasycznej służby wojskowej. Resort chce w ten sposób sięgnąć po kompetencje rozwijane dotąd głównie poza armią.
Projekt wpisuje się w szersze podejście do roli bezzałogowców w systemie obrony. MON chce rozwijać wojskowe zdolności dronowe i równocześnie korzystać z doświadczenia cywilów. Chodzi o potencjał tysięcy osób, które zdobyły praktykę jako operatorzy bezzałogowców.
MON wskazuje, kto może zasilić Dron Legion
Dron Legion ma być tworzony z cywilów, a nie z żołnierzy. MON liczy między innymi na certyfikowanych operatorów, członków obrony cywilnej, strażaków ochotników oraz pasjonatów dronów. Rozwiązanie ma powstać na wzór Cyberlegionu i Medlegionu. Tak przedstawiono założenia nowej formacji.
Skala dostępnych zasobów ma być jednym z argumentów za utworzeniem tej struktury. Według ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka w Polsce jest ponad 560 tysięcy certyfikowanych operatorów dronów. To właśnie ten potencjał MON chce w przyszłości wykorzystać jako zaplecze dla armii.
Zapowiedź padła podczas ćwiczeń Blue Eye-26
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił plany dotyczące Dron Legionu podczas ćwiczeń „Blue Eye-26” w Nowym Glinniku koło Tomaszowa Mazowieckiego. Minister mówił, że doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują znaczenie bezzałogowców na współczesnym polu walki. W ten sposób uzasadniał potrzebę dalszego rozwoju tych zdolności.
Szef MON wskazał też na skalę potrzeb. Jak podkreślił, Polska potrzebuje setek tysięcy operatorów dronów. Taka deklaracja pokazuje, że resort traktuje tę technologię jako jeden z podstawowych elementów przyszłych zdolności obronnych.
Wojsko Polskie ma szerzej korzystać z dronów
Zapowiedź utworzenia Dron Legionu to część szerszej zmiany w podejściu armii do bezzałogowców. Minister obrony narodowej poinformował, że każda drużyna Wojska Polskiego ma zostać wyposażona w drony. Każda jednostka ma też posiadać zdolność do ich używania.
Oznacza to, że rozwój kompetencji dronowych ma objąć nie tylko struktury wojskowe, ale również zaplecze cywilne. MON buduje system oparty na nowych technologiach na różnych poziomach działania. Ma to dotyczyć zarówno codziennego szkolenia, jak i wykorzystania w sytuacji kryzysowej.
Nabór do Dron Legionu jeszcze bez szczegółów
Sama koncepcja nie pojawiła się po raz pierwszy. Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o stworzeniu Dron Legionu już w maju 2025 roku. Wtedy zapowiadał grupę doświadczonych operatorów, którzy nie chcą służyć w wojsku, ale są gotowi wspierać armię i szkolić innych.
Teraz projekt ma wejść w bardziej konkretny etap. Minister przekazał, że zadanie stworzenia Dron Legionu otrzymał dowódca Wojsk Bezzałogowych gen. Mirosław Bartoszek. Szef MON zwrócił się też do potencjalnych uczestników: „Zgłaszajcie się już niedługo”.
Na razie resort nie podał jednak szczegółowych zasad naboru. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszą zgłoszenia, jakie będą warunki i w jakiej formule cywilni operatorzy wejdą do systemu wsparcia armii. Te informacje mają zostać dopiero przedstawione.
Szkolenia dronowe obejmą także uczniów
Równolegle MON planuje zwiększać liczbę osób z kompetencjami w obsłudze bezzałogowców. W 2027 roku szkoleniem dronowym ma zostać objętych około 33 tysiące uczniów z 500 oddziałów szkół mundurowych. Kurs ma kończyć się egzaminem prowadzonym przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.
To kolejny element budowania zaplecza kadrowego. Resort zakłada, że umiejętności związane z obsługą dronów będą rozwijane już na etapie edukacji. W przyszłości ma to odpowiadać na potrzeby służb i szerzej rozumianego systemu bezpieczeństwa państwa.
Nowy Glinnik ma być miejscem szkolenia i certyfikacji
Centralnym miejscem ćwiczeń i certyfikacji operatorów ma zostać 25 Brygada Kawalerii Powietrznej w Nowym Glinniku. To tam mają koncentrować się działania związane z przygotowaniem operatorów oraz rozwijaniem zdolności dronowych w praktyce.
Ćwiczenia „Blue Eye” mają być organizowane cyklicznie. MON planuje stworzyć stały system szkolenia i weryfikacji umiejętności, a nie jednorazowy projekt. Ma on być rozwijany w kolejnych latach.
Wydatki na drony i systemy antydronowe rosną
Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że w 2023 roku na systemy dronowe i antydronowe przeznaczano około 100 milionów złotych. Z kolei w 2026 roku kwota na inwestycje w te zdolności ma wynieść już 26 miliardów złotych. To pokazuje skalę planowanej zmiany.
Według zapowiedzi bezzałogowce przestają być wyposażeniem zarezerwowanym dla wybranych jednostek. Stają się jednym z najważniejszych kierunków inwestycji w zdolności obronne. Dron Legion ma być jednym z elementów tego systemu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.