Agresywny pacjent na krośnieńskim oddziale
Do niebezpiecznego incydentu doszło w nocy z 27 na 28 stycznia, około północy, na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ul. Korczyńskiej w Krośnie. Personel medyczny musiał zmierzyć się z brutalnym zachowaniem pacjenta. Pielęgniarki pełniące służbę na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) stały się celem fizycznego i słownego ataku. Choć służby ratunkowe są przyzwyczajone do pracy w stresie, to zdarzenie stało się symbolem narastającej fali przemocy w placówkach medycznych.
Wydarzenie to zmusiło pracowników do publicznego zabrania głosu. Pielęgniarki alarmują, że agresja ze strony pacjentów oraz osób im towarzyszących stała się niemal codziennością, a bezpieczeństwo personelu wisi na włosku.
Praca w warunkach ciągłego zagrożenia
Pracownicy krośnieńskiego SOR-u podkreślają, że nie chodzi o jednorazowy incydent, ale o systemowy problem. Wyzwiska, groźby karalne, a nawet rękoczyny to sytuacje, z którymi personel medyczny spotyka się podczas ratowania zdrowia mieszkańców Krosna i okolic.
Agresja często wynika z nadużywania alkoholu przez pacjentów, środków odurzających lub po prostu frustracji związanej z czasem oczekiwania na pomoc. Pielęgniarki zwracają jednak uwagę, że nic nie usprawiedliwia przemocy wobec osób, które wykonują zawód zaufania publicznego i starają się pomóc każdemu potrzebującemu.
Status funkcjonariusza publicznego a rzeczywistość
Warto przypomnieć, że personel medyczny podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Oznacza to, że napaść na pielęgniarkę czy ratownika medycznego jest przestępstwem ściganym z urzędu i zagrożonym surowymi karami.
Niestety, przepisy prawa nie zawsze idą w parze z poczuciem realnego bezpieczeństwa na korytarzach szpitalnych. Personel w Krośnie apeluje o większą ochronę i zrozumienie społeczne, zaznaczając, że w atmosferze strachu i zastraszenia trudno o profesjonalną opiekę nad pacjentem.
Głos personelu: „Chcemy po prostu wrócić do domu”
Wśród pracowników szpitala dominuje poczucie bezsilności. Podkreślają oni, że wybierając zawód pielęgniarki, liczyli się z odpowiedzialnością i zmęczeniem, ale nie z byciem celem ataków fizycznych. Każdy taki incydent wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne personelu, ale również na wydajność całego oddziału, który w tym samym czasie musi zajmować się innymi chorymi w stanie zagrożenia życia.
Sprawa ataku w Krośnie została zgłoszona odpowiednim organom, jednak personel medyczny ma nadzieję, że nagłośnienie tematu zmieni podejście pacjentów i skłoni do refleksji nad tym, w jak trudnych warunkach pracują ludzie dbający o nasze życie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.