Pół miliarda złotych różnicy. Dlaczego Mostostal Warszawa zrezygnował?
Decyzja o zerwaniu kontraktu wartego ponad miliard złotych zapadła w czwartek, po bezskutecznym upływie terminu na usunięcie naruszeń umownych. Mostostal Warszawa jako główne powody wymienia zwłokę zamawiającego oraz brak współdziałania w obliczu nowych okoliczności, które – według szacunków spółki – podniosły koszty inwestycji o ok. 550 mln zł brutto.
Kluczowym problemem okazały się warunki gruntowe. Wykonawca twierdzi, że realna geologia terenu drastycznie odbiega od dokumentacji dostarczonej przez GDDKiA. Mimo przeprowadzenia własnych badań potwierdzających rozbieżności, spółka nie doczekała się uregulowania kwestii finansowych ani wydłużenia czasu na realizację prac.
Spór o estakady i decyzje środowiskowe
Drugim zapalnym punktem kontraktu jest konieczność przeprojektowania obiektów inżynieryjnych po decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ). Zmiany te wymusiły wydłużenie kilkunastu obiektów o łączną długość ponad 700 metrów. Rzecznik Mostostalu, Paweł Kwiecień, obrazowo porównuje skalę tych dodatkowych prac do budowy estakady łączącej Most Świętokrzyski z Mostem Poniatowskiego w Warszawie.
Mostostal Warszawa przygotował projekt skargi na działania RDOŚ, jednak GDDKiA nie zdecydowała się jej złożyć. Brak reakcji dyrekcji na te zmiany miałby doprowadzić do przekroczenia budżetu o kilkaset milionów złotych i opóźnienia prac o ponad dwa lata.
GDDKiA: „Działanie bezpodstawne”. Będą kroki prawne
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad kategorycznie odrzuca argumenty wykonawcy. Joanna Rarus, rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA, poinformowała, że dyrekcja nie widzi podstaw do jednostronnego odstąpienia od umowy. W ocenie urzędników postawa Mostostalu świadczy o braku zainteresowania kontynuacją budowy, co może rzutować na przyszłą współpracę spółki z państwowym zamawiającym.
GDDKiA zapowiedziała już podjęcie kroków prawnych w celu ochrony interesu Skarbu Państwa. Dyrekcja przygotowuje się do działań wynikających z przepisów prawa i samej umowy, aby jak najszybciej wznowić prace na tym odcinku "Via Carpatia".
Co dalej z odcinkiem S19 Domaradz–Iskrzynia?
Obecnie zaawansowanie prac na 12,5-kilometrowym odcinku wynosi zaledwie blisko 5 proc. Choć decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) została uzyskana w lipcu 2025 roku, pierwotny termin zakończenia prac (czerwiec 2026 r.) jest już nierealny.
Mostostal Warszawa zapowiada dochodzenie roszczeń, w tym wypłaty kar umownych oraz zapłaty za roboty niewykonane do końca kontraktu. Spółka analizuje obecnie, jak ten spór wpłynie na jej płynność finansową. Dla kierowców czekających na połączenie Krosna z Rzeszowem oznacza to jednak przede wszystkim niepewność i konieczność ogłoszenia nowego przetargu na dokończenie inwestycji.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.