reklama

Brzozów: Zauważył dym i ślady na śniegu. Jeden telefon uratował mężczyznę przed zamarznięciem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Brzozów: Zauważył dym i ślady na śniegu. Jeden telefon uratował mężczyznę przed zamarznięciem - Zdjęcie główne
Autor: KPP Brzozów | Opis: Wśród zimowego krajobrazu zauważył unoszący się dym oraz świeże ślady stóp na śniegu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieMroźna aura i spadki temperatur to czas, w którym ludzka obojętność staje się najgroźniejszym przeciwnikiem. W minioną niedzielę w Brzozowie doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się tragicznie. Gdyby nie czujność jednego z przechodniów i szybka reakcja służb, 40-letni mężczyzna koczujący w zaroślach mógł nie przetrwać kolejnej nocy. Historia ta pokazuje, że czasem wystarczy chwila uwagi, by zmienić czyjś los.
reklama

Niepokojące odkrycie przy ścieżce w Brzozowie

W minioną niedzielę, tuż przed godziną 10:00, jeden z mieszkańców Brzozowa przechodząc lokalną ścieżką, dostrzegł sygnały, które wzbudziły jego niepokój. Wśród zimowego krajobrazu zauważył unoszący się dym oraz świeże ślady stóp na śniegu. Trop doprowadził go do rozbitego w zaroślach namiotu.

Świadomy powagi sytuacji i panującego mrozu, mężczyzna nie przeszedł obok tego widoku obojętnie. Natychmiast zaalarmował służby, podejrzewając, że wewnątrz może znajdować się osoba potrzebująca pilnej pomocy.




fot. KPP Brzozów

reklama

Policjanci ruszyli z odsieczą. 40-latek koczował w zaroślach

Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze niezwłocznie udali się we wskazane miejsce. Na miejscu zastali 40-latka, który znajdował się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Mężczyzna potwierdził, że od jakiegoś czasu przebywa w namiocie, ponieważ nie posiada stałego miejsca zamieszkania.

W momencie interwencji mężczyzna był wyraźnie wyziębiony, jednak – co istotne – znajdował się w stanie trzeźwości. Choć zadeklarował, że nie wymaga bezpośredniej opieki medycznej, dalsze przebywanie w namiocie przy obecnych temperaturach stanowiło realne zagrożenie dla jego zdrowia i życia.

Bezpieczne schronienie zamiast namiotu

reklama

Policjanci, biorąc pod uwagę ekstremalne warunki atmosferyczne, zaproponowali 40-latkowi realne wsparcie. Mężczyzna przyjął ofertę pomocy, dzięki czemu funkcjonariusze mogli przetransportować go do schroniska w Sanoku. Tam otrzymał niezbędny dach nad głową i warunki pozwalające przetrwać zimę w bezpiecznym miejscu.

Postawa zgłaszającego zasługuje na szczególne uznanie. To dzięki jego empatii i szybkiej reakcji nie doszło do tragedii, o którą w zimowych miesiącach nietrudno.

Apel służb: Nie bądźmy obojętni!

Policja przypomina, że niskie temperatury to śmiertelne zagrożenie nie tylko dla osób bezdomnych, ale także starszych, samotnych czy nietrzeźwych.

Pamiętajmy: Widząc osobę leżącą na mrozie, siedzącą na przystanku w nocy lub koczującą w prowizorycznych warunkach, reagujmy. Jeden telefon pod numer alarmowy 112 może uratować ludzkie życie.

reklama

Czy w Twojej okolicy są miejsca, gdzie mogą przebywać osoby potrzebujące pomocy? Możesz to zgłosić anonimowo również poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo