Do groźnego zdarzenia doszło w maju ubiegłego roku podczas imprezy „King of Poland – Drag Race Cup” na lotnisku w Krośnie. W tłum kibiców stojących przy trasie wjechało 510-konne BMW M4.
Zarzuty dla organizatora: Brak zezwoleń i nieodpowiednia ochrona
Przed sądem stanął 40-letni Michał R., prezes warszawskiej spółki odpowiedzialnej za realizację wydarzenia. Prokuratura oskarża go o niedopełnienie obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom oraz organizację imprezy masowej bez wymaganego prawem zezwolenia.
Według śledczych organizator nie zapewnił odpowiednich technicznych środków ochrony, nie zareagował na zastrzeżenia służb i wyznaczył dodatkową, niezabezpieczoną strefę dla kibiców, sprowadzając niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. Zarzuty dotyczą również zaniedbań w zakresie zabezpieczenia medycznego, przeciwpożarowego, budowlanego i sanitarnego, a także braku wyznaczonych dróg ewakuacyjnych, dojazdowych dla służb oraz braku wymaganej łączności i pomieszczenia dla kierowania zabezpieczeniem. Michał R. nie przyznał się do zarzutów i zapowiedział złożenie wyjaśnień na kolejnym terminie.
fot. Tomasz Jefimow / krosno112.pl
Kierowca BMW tłumaczy przebieg zdarzenia
Drugim oskarżonym jest 29-letni Patryk Z., mieszkaniec powiatu krośnieńskiego. Według ustaleń prokuratury, kierując pojazdem o mocy ponad 500 KM w warunkach podwyższonego ryzyka, wyłączył systemy bezpieczeństwa oraz napęd na przednią oś. Następnie – bez zachowania ostrożności – wprowadził auto w poślizg poprzez maksymalne otwarcie przepustnicy, a niewłaściwe manewry kierownicą doprowadziły do nadsterowności i utraty kontroli nad pojazdem.
29-latek również nie przyznał się do zarzucanych czynów. Przed sądem wyjaśniał, że przełączenie napędu na tylną oś miało służyć rozgrzaniu opon, a po starcie pojazd ruszył w poślizgu. Przyznał, że mogło dojść do błędu i niewłączenia napędu na cztery koła przed startem, a system stabilizacji toru jazdy był wyłączony, by uzyskać lepszy czas. Wyjaśnił także, że sprowadzony z USA pojazd przeszedł po zakupie naprawy blacharskie i przed imprezą przejechał nim około 10 tys. kilometrów. Zauważył również, że na innych imprezach widzowie byli oddzielani od toru betonowymi barierami i strefami buforowymi.
Sąd Okręgowy w Krośnie zaplanował na ten proces kilkanaście terminów rozpraw.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.