reklama

150 ton ziemniaków zniknęło z pola na Podkarpaciu! Szokująca plotka doprowadziła do ogromnych strat

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

150 ton ziemniaków zniknęło z pola na Podkarpaciu! Szokująca plotka doprowadziła do ogromnych strat - Zdjęcie główne
Autor: pixabay

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieW Dąbrowicy (woj. podkarpackie) doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło lokalną społecznością. 150 ton ziemniaków zniknęło z pola w ciągu zaledwie jednego dnia! Cała sytuacja była wynikiem… plotki, która szybko rozprzestrzeniła się wśród mieszkańców lotem błyskawicy. Fałszywa informacja o darmowych warzywach doprowadziła do poważnych strat sięgających 60 tysięcy złotych. Jak to możliwe?
reklama

Wszystko zaczęło się od plotki o darmowych ziemniakach!

W weekend w Dąbrowicy rozeszła się sensacyjna wiadomość – na polu leżą porzucone ziemniaki, które można zabrać za darmo! Według pogłosów rolnik miał być tak sfrustrowany niskimi cenami skupu, że po prostu wyrzucił plony. W ciągu kilku godzin na miejscu pojawiły się setki osób – jedni przyjechali samochodami, inni… traktorem i przyczepami, by zgarnąć, co się da.

Kiedy usłyszałem tę historię, postanowiłem sprawdzić. Pojechałem na pole i zobaczyłem, że ludzie zabierają ziemniaki dosłownie po kolei. Były tam samochody, traktory – tłum rozrabiał na polu

reklama

– opowiadał Tadeusz Łapka, sołtys Dąbrowicy, który był świadkiem zamieszania.

Przedsiębiorca stracił fortunę!

Jak się okazało, to nie był żaden dar od rolnika, a zwykła kradzież! Ziemniaki należały do Piotra Gryty, lokalnego przedsiębiorcy i współwłaściciela gorzelni. Zostały one dostarczone na pole w czwartek, a zapłatę za nie uregulowano w piątek. Już w sobotę… ziemniaków nie było praktycznie wcale!

To nie rozdawnictwo, to kradzież! Zniknęło 150 ton ziemniaków! Mam nadzieję, że ci, którzy zabrali, ruszą sumienie i oddadzą to, co zabrali

reklama

– mówi Piotr Gryta. Mimo tego, że część osób zaczęła zwracać zabrane ziemniaki, przedsiębiorca przyznaje, że straty są ogromne, a cała sprawa wymaga wyjaśnienia.

Traktorami, przyczepami… To już za dużo!

Piotr Gryta nie ukrywa oburzenia.

Jeśli ktoś wziął worek, może miał powód. Ale przyjechać traktorem po pełną przyczepę ziemniaków? To nie może tak zostać! Jeżeli to się nie uporządkuje, będę zmuszony zgłosić sprawę na policję

– zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami Polsatu.

Kto stał za tą fałszywą plotką?

reklama

Jednak najważniejsze pytanie pozostaje: kto stał za rozpowszechnieniem tej fałszywej informacji? Do tej pory nie udało się ustalić, kto rozpuścił plotkę o darmowych ziemniakach, która doprowadziła do tak poważnych strat finansowych.

Apel o zwrócenie ziemniaków – i groźba prokuratury!

Piotr Gryta nie zamierza biernie czekać na rozwiązanie tej sprawy.

Jeśli nie uda się rozwiązać tego dobrowolnie, wkrótce sprawa trafi do prokuratury. Ludzie muszą ponieść odpowiedzialność za swoje czyny

– podkreślił przedsiębiorca.

reklama

Ziemniaki, plotka i straty – co zrobić, by uniknąć takiej sytuacji?

Ta sytuacja to przestroga dla każdego, kto wierzy w krążące w sieci plotki. Fałszywe informacje mogą prowadzić do ogromnych strat, a ich konsekwencje są często nieodwracalne. W tym przypadku nie tylko przedsiębiorca poniósł straty finansowe, ale także cała lokalna społeczność została wciągnięta w chaos.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo