Reklama

Reklama

Sanocki śmigłowiec na akcji ratunkowej z użyciem noktowizora

Opublikowano: 25 lutego 2021 10:35
Autor: | Zdjęcie: Patryk Oberc

Sanocki śmigłowiec na akcji ratunkowej z użyciem noktowizora - Zdjęcie główne

foto Patryk Oberc

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Na sygnale 23 lutego do centrali w Sanoku wpłynęły dwa zgłoszenia. W działaniach ratowniczych wzięli udział bieszczadzcy GOPRowcy oraz załoga śmigłowca Ratownik 10, która przy jednej akcji posłużyła się noktowizorem.

Jak zaznaczyło bieszczadzkie GOPR, to była pierwsza taka akcja.


ZOBACZ TAKŻE: SANOK. Zarzuty dla nożownika z Kwiatowej [ZDJĘCIA]


"Pierwsze wspólne użycie śmigłowca Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do działań ratowniczych z użyciem noktowizora w Bieszczadach" 

Około 17.00 do Centrali w Sanoku wpłynęło pierwsze zgłoszenie. Kobieta znajdowała się na rzadko uczęszczanym szlaku biegnącym przez pasmo Żukowa w rejonie Rabego k. Ustrzyk Dolnych. Zgłosiła, że nie zdąży zejść przed nocą, a nie ma czołówki i boi się, że zabłądzi.

Dzięki aplikacji Ratunek szybko ustalono lokalizacje. W drogę wyruszył jeden z ratowników oraz zespół wyjazdowy z Ustrzyk Górnych.

W tym czasie do centrali wpłynęło drugie zgłoszenie – z okolic Bukowego Berda. Zespół wyjazdowy z Ustrzyk Górnych musiał zawrócić i udać się do tego przypadku. Na szczęście pani na Żukowie zostaje odnaleziona i sprowadzona na Przełęcz nad Żłobkiem.

Zgłoszenie drugiej akcji brzmiało dość dramatycznie i dotyczyło kobiety, która twierdziła, że jest niedaleko wiaty na niebieskim szlaku z Widełek na Bukowe Berdo i jest już bardzo osłabiona, wyziębiona i nie może już iść.
-
pisze GOPR 

Po konsultacji z LPR okazało się, że możliwy jest lot śmigłowca z użyciem noktowizora.

Ratownik 10 wyleciał a Sanoka do Ustrzyk Górnych, aby szybko zabrać ratowników i przetransportować ich do potrzebującej kobiety. 

W czasie dolotu do Ustrzyk Górnych załoga śmigłowca wypatruje światełko, zapisuje koordynaty GPS, zabiera tzw. "szpicę" i transportuje ratowników na Bukowe Berdo.

Po zaktualizowaniu koordynatów podanych przez załogę Ratownika10 okazuje się, że kobieta wcale nie jest na szlaku i szybciej docierają do niej ratownicy skuterem. Oceniają oni stan poszukiwanej jako dobry i rozpoczynają ewakuację do Ustrzyk Górnych.
- pisze GOPR 

Dzięki nocnej pomocy śmigłowca działania zakończyły się ok. 21.00 i trwały zaledwie 3 godziny. 

 

 

GOPR Bieszczady/ red

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.