reklama

Spotkanie z dietetykiem. Nie zawsze jemy dlatego, że jesteśmy głodni

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Spotkanie z dietetykiem. Nie zawsze jemy dlatego, że jesteśmy głodni - Zdjęcie główne
Autor: pixabay | Opis: Spotkanie z dietetykiem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
LifestyleProblemy z jedzeniem nie zawsze wynikają z braku wiedzy na temat zdrowego odżywiania. Często mają źródło znacznie głębiej – w naszych emocjach, przeżyciach i relacjach z samym sobą. O tym, czym zajmuje się psychodietetyka, dlaczego czasem jemy „na pocieszenie” i jak wygląda proces zdrowienia, rozmawiamy z Agnieszką Mazur – dietetykiem klinicznym i psychodietetykiem.
reklama

Psychodietetyka – co to właściwie jest?

Miranda Korzeniowska: Pani Agnieszko, zacznijmy od podstaw – czym zajmuje się psychodietetyk?

Agnieszka Mazur: Psychodietetyka to dziedzina łącząca wiedzę z zakresu dietetyki i psychologii. W pracy z pacjentem nie skupiamy się wyłącznie na jadłospisie, ale patrzymy na człowieka całościowo – zarówno na jego ciało, jak i psychikę. Pomagamy osobom, które zmagają się z trudnościami związanymi z jedzeniem, które nie wynikają tylko z braku wiedzy, ale często z problemów emocjonalnych, zaburzeń psychicznych czy nawyków ukształtowanych jeszcze w dzieciństwie. W takich przypadkach kluczowa jest też współpraca z innymi specjalistami – przede wszystkim psychoterapeutą i psychiatrą.

reklama

Jedzenie emocjonalne – czyli dlaczego sięgamy po czekoladę „na poprawę humoru”

Miranda Korzeniowska: Czy to znaczy, że często „zajadamy” emocje?

Agnieszka Mazur: Zdecydowanie tak. To bardzo powszechne zjawisko – zwłaszcza w dzisiejszym zabieganym świecie. Po stresującym dniu wiele osób sięga po coś słodkiego albo słonego – nie dlatego, że są głodni, ale by sobie ulżyć, poprawić nastrój. Jeśli dzieje się to sporadycznie, nie ma w tym nic niepokojącego. Problem pojawia się wtedy, gdy jedzenie staje się głównym sposobem radzenia sobie z emocjami.

Dieta to nie wszystko – liczą się emocje

reklama

Miranda Korzeniowska: Czyli nie chodzi tylko o to, co mamy na talerzu?

Agnieszka Mazur: Dokładnie. Można mieć idealnie rozpisaną dietę, a mimo to wieczorem zjeść całą tabliczkę czekolady. Ludzie często mówią: „Wiem, co mam jeść, ale i tak tego nie robię”. To nie świadczy o braku silnej woli, ale o tym, że coś dzieje się w sferze emocjonalnej. Psychodietetyk pomaga zrozumieć, co dokładnie za tym stoi i jak przerwać ten schemat.

Jak wygląda praca z psychodietetykiem?

Miranda Korzeniowska: Co dzieje się podczas spotkań z psychodietetykiem?

reklama

Agnieszka Mazur: Przede wszystkim – dużo rozmawiamy. Zadaję pytania o to, kiedy i dlaczego ktoś sięga po jedzenie. Czy jedzenie kojarzy się z nagrodą, a może z karą? Czasami trzeba wrócić do wydarzeń z przeszłości, by zrozumieć aktualne zachowania. W wielu przypadkach problem nie tkwi w jedzeniu, tylko w relacji z samym sobą.

Nie tylko zaburzenia odżywiania

Miranda Korzeniowska: Czy psychodietetyka jest skierowana wyłącznie do osób z zaburzeniami odżywiania?

Agnieszka Mazur: Nie. Pracuję także z osobami, które od lat próbują schudnąć, ale bezskutecznie. Albo z tymi, które utknęły w błędnym kole: dieta – głodówka – objadanie się – wyrzuty sumienia. Psychodietetyka pomaga zatrzymać ten mechanizm i nauczyć się jeść świadomie, bez napięcia i bez poczucia winy.

reklama

Zdrowe jedzenie bez presji

Miranda Korzeniowska: Czyli można jeść zdrowo i bez stresu?

Agnieszka Mazur: Oczywiście. Jedzenie nie powinno być źródłem stresu czy lęku. Można odżywiać się zdrowo, nie licząc każdej kalorii. Można schudnąć bez głodówek. Można czuć się dobrze w swoim ciele – nawet jeśli nie wygląda ono jak z fitnessowych profili w mediach społecznościowych. Kluczem jest równowaga i akceptacja.

Gdy problem staje się chorobą

Miranda Korzeniowska: Co powiedziałaby Pani osobom zmagającym się z anoreksją lub bulimią?

Agnieszka Mazur: Przede wszystkim – to nie są „złe nawyki”, tylko poważne choroby psychiczne, które wymagają leczenia. Rozmowa o tym to pierwszy, bardzo ważny krok. Wiem, że towarzyszy temu wstyd, strach i poczucie winy. Ale naprawdę warto szukać pomocy. Leczenie nie polega na zmuszaniu do jedzenia, lecz na odbudowaniu relacji z jedzeniem, z własnym ciałem i samym sobą.

Najlepsze efekty przynosi współpraca zespołu specjalistów: psychoterapeuty, psychiatry i dietetyka – najlepiej psychodietetyka. I najważniejsze – nie trzeba być „wystarczająco chorym”, by zasłużyć na pomoc. Już samo cierpienie jest wystarczającym powodem, by zatroszczyć się o siebie.

Pierwszy krok ma znaczenie

Miranda Korzeniowska: Co może być pierwszym krokiem?

Agnieszka Mazur: Można zacząć od rozmowy z kimś zaufanym – psychologiem szkolnym, lekarzem rodzinnym czy bliską osobą. Można też skontaktować się z fundacją pomagającą osobom z zaburzeniami odżywiania. Jeśli ktoś zdecyduje się na dietetyka, warto wybrać specjalistę, który pracuje z osobami z zaburzeniami – takiego, który nie oceni, nie będzie ważył na pierwszym spotkaniu, ale wysłucha i będzie towarzyszył w procesie zdrowienia.

 

Agnieszka Mazur – dietetyk kliniczny i psychodietetyk, na co dzień wspiera osoby, które chcą odzyskać zdrową relację z jedzeniem. Jej podejście to holistyczne spojrzenie na człowieka – z uwzględnieniem zarówno ciała, jak i psychiki. Zachęca do tego, by w sprawach odżywiania dać sobie więcej wyrozumiałości – i pozwolić sobie na proces, który prowadzi nie tylko do zmiany na talerzu, ale przede wszystkim – do wewnętrznej równowagi.

Rozmawiała: Miranda Korzeniowska

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo