Reklama

Ziemia sanocka na drodze do niepodległości

Opublikowano:
Autor:

Ziemia sanocka na drodze do niepodległości - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W tym roku obchodzimy stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. W związku z tym prezentujemy skróconą wersję wykładu, który wygłosił dr hab. Robert Liepelt w Urzędzie Gminy Sanok podczas ubiegłorocznych obchodów Święta Niepodległości.

Kraj niedźwiedzi
Wskutek I i III rozbioru część ziem południowo-wschodniej Polski znalazła się w granicach cesarstwa austriackiego, które od 1867 r. stało się monarchią austro-węgierską. Galicja, ze stolicą we Lwowie, znajdowała się na jej peryferiach i stała się jedną z najbardziej wówczas zacofanych prowincji cesarstwa. Była pomijana przy inwestycjach i wykorzystywana przede wszystkim pod względem militarnym i wojskowym: przez pobór rekruta do armii austriackiej i rozbudowany system fiskalny. Wielu przybyłych tu urzędników austriackich uważało, że Galicja leży na końcu świata i nazywali ją "krajem niedźwiedzi".

Sanok i Lesko należały do tzw. Galicji Wschodniej, zamieszkałej głównie przez ludność określaną wówczas jako ruską. Granica między nią a Galicją Zachodnią, zamieszkałą przede wszystkim przez ludność polską, przebiegała mniej więcej wzdłuż Sanu.

W opłakanym stanie
Galicja została podzielona na 6, a potem na 18 cyrkułów, a ostatecznie utworzono ponad 80 powiatów, w tym powiat sanocki o powierzchni około tysiąca km2. Liczba ludności w ciągu ponad pół wieku, do wybuchu I wojny światowej, wzrosła z 62 tys. do 108 tys.

Kilka lat po I rozbiorze Sanok stał się stolicą cyrkułu, a następnie powiatu. Miasto po wielkim pożarze znajdowało się jednak w opłakanym stanie. Początkowo nie znaleziono nawet miejsca dla władz cyrkularnych i ulokowano je na pewien czas w Lesku. Stopniowo jednak Sanok rozwijał się. Na początku XIX w. było tu ok. 300 rzemieślników i 150 majstrów. Istniało 7 cechów, z których jeden, tzw. wielki, skupiał kilkunastu mistrzów różnych dziedzin. Coraz częściej osiedlała się tu też ludność żydowska, zajmująca się głównie handlem, która także przyczyniała się do rozwoju miasta i okolicy.

Powstania
Sytuacja do połowy XIX w. była ciężka, także pod względem politycznym. Sanoczanie interesowali się jednak kwestiami narodowymi i społecznymi. Wielu ziemian i mieszczan uczestniczyło w powstaniu listopadowym (lata 1830-31), tzw. rabacji galicyjskiej (1846 r.) czy też Wiośnie Ludów (1848 r.). Działalność patriotyczną prowadzili wówczas m.in. Władysław Tchórznicki, właściciel dóbr w Sanoku i okolicy czy Wojciech Teofil Ostaszewski, właściciel Wzdowa. Nie można zapomnieć o udziale sanoczan, m.in. Antoniego Gołkowskiego czy Wiktora Kosińskiego vel Kossakowskiego, w największym zrywie narodowym okresu niewoli, jakim było powstanie styczniowe 1863 r.

Ziemia sanocka nie tylko dostarczała uczestników powstań narodowych, ale także dawała schronienie setkom powstańców listopadowych i styczniowych. Dla mieszkańców Sanoka popularne stawało się bardzo uroczyste obchodzenie rocznic tych zrywów.

Więcej w 3 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE