Reklama

Reklama

Przez piach i pod prąd na parkingu pod Bricomarche

Opublikowano: 6 lutego 2018 10:00
Autor:

Przez piach i pod prąd na parkingu pod Bricomarche - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czytelnik, mieszkaniec dzielnicy Posady w Sanoku, podzielił się z nami kilkoma spostrzeżeniami odnośnie organizacji dojazdu do nowo otwartego sklepu Bricomarche. Obecne rozwiązania są niewystarczające, ale nawet tych wielu kierowców nie respektuje.

Teren wokół budynku został starannie zagospodarowany (parking, chodniki, trawniki), ale nie zdecydowano się na wykonanie dojazdu od strony księgarni przy ul. Lipińskiego, znajdującego się za nią Zielonego Rynku i innych obiektów, mimo że parking supermarketu sąsiaduje z drogą dojazdową do nich.

- Oczywiście Polak potrafi, ludzie sobie poradzili - pisze nasz czytelnik. - Krawężnik pokonuje się po udeptanym piachu. Dziadostwo w czystej formie można pokazywać jako dowód zaradności klientów i bezduszności osób odpowiedzialnych za zagospodarowanie tego fragmentu terenu.

Jak podsumowuje: elegancki sklep, ładny parking i... samowolka dojazdowa.

- Od strony Zielonego Rynku nie ma wjazdu na teren naszego marketu - tłumaczy Jakub Zalewski, prezes zarządu Marabella sp. z o.o., prowadzącej supermarket. - Już dwukrotnie sprzątaliśmy przy krawężniku, mimo wszystko ludzie wjeżdżając na nasz plac, nawożą szutru i piachu z pasa między drogą dojazdową do Zielonego Rynku a naszym placem manewrowym.

 

W którą stronę jechać?

 

Do Bricomarche można od niedawna dojechać także z jednokierunkowej ulicy Lipińskiego, skręcając w lewo przed mostem na potoku. Nasz czytelnik zauważa, że dla części kierowców jest to nie tylko wjazd, ale także wyjazd, i to w różnych kierunkach, niekoniecznie w stronę Zagórza - jak nakazują przepisy i zdrowy rozsądek. Nie zważają oni ani na kształt wjazdu, wyraźnie wygięty w stronę kościoła na Posadzie, ani na strzałki namalowane na nawierzchni.

- Co tam takie szczegóły - komentuje. - Można udawać, że śnieg zasypał strzałki i chodnik, i jechać po swojemu.

Zauważa, że wyraźnie brakuje tu znaku drogowego "zakaz wjazdu", który powinien stać obok wspomnianych strzałek, zabraniając wyjazdu na ulicę Lipińskiego.

 

Znaki leżą

Z kolei przy wyjeździe spod supermarketu na ulicę Beksińskiego, gdzie obowiązuje nakaz skrętu w lewo (wymalowane dwie strzałki, choć nieco przytarte), znaki pionowe są, tyle że... w formie leżącej.

 

Co dalej z problemami dojazdu do Bricomarche w numerze 5 Korso Gazety Sanockiej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +2 / -2

    Czytelnik

    Plagiat z Tygodnika Sanockiego.