Reklama

Przeczytaj wstrząsający list córki głodującej pielęgniarki

Opublikowano:
Autor:

Przeczytaj wstrząsający list córki głodującej pielęgniarki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na naszą skrzynkę redakcyjną otrzymaliśmy list od córki jednej z głodujących w sanockim szpitalu pielęgniarek. Poniżej publikujemy jego treść.

Jako przyszły lekarz i córka jednej z głodujących pielęgniarek, chciałabym wyrazić swoje pełne poparcie dla strajku pielęgniarek w Sanoku.

Moja Mama pracuje bardzo ciężko, aby móc utrzymać rodzinę i córkę na studiach, na których nie jestem w stanie pójść do pracy, z powodu ogromu nauki. Często zdarzały się sytuacje, kiedy nie spała kilka dni pod rząd, idąc po pracy w szpitalu do drugiej, później trzeciej pracy, a następnie zajmując się domem. Zawód medyczny jest jej pasją i zawsze chciała go wykonywać. Może dlatego, każde jej zetknięcie z pacjentem jest pełne szacunku i uśmiechu, a zarazem pomocy i wsparcia płynących z jej strony. Moja Mama zawsze z podniesioną głową znosi trudy codziennego życia i pracy. Aby być jak najbardziej kompetentna w tym, co robi, ciągle się dokształca. Wieczorami nie ogląda telewizji z resztą rodziny, nie wychodzi na niedzielne spacery - moja Mama siedzi nad książką, ucząc się na studia. Nigdy z tego powodu się nie użalała, choć na pewno nie raz jest jej ciężko.

Obecny strajk jest jej frustracją, kumulującą się przez lata. Sama wiem, iż w zawodzie medycznym często nie jest łatwo. Nie zawsze pacjenci są wdzięczni, a rodzina szczęśliwa, pomimo robienia wszystkiego, co w naszej mocy. Pielęgniarki strajkują, aby było lepiej, także dla pacjenta oraz renomy szpitala.

Jako córce, bardzo ciężko mi patrzeć na głodującą Mamę. Z tego powodu zwracam się z apelem zarówno do Pana Dyrektora szpitala w Sanoku, jak i Starosty Powiatowego o jak najszybszą rozmowę i negocjacje ze strajkującymi pielęgniarkami. Proszę postawić się w ich sytuacji, w sytuacji ich zmartwionych rodzin, które w żaden sposób nie mogą pomóc.

Traktujmy innych tak, jakbyśmy chcieli być potraktowani sami.

Pozdrawiam, córka jednej z głodujących pielęgniarek.

***

W sanockim szpitalu od środy trwa protest głodowy pielęgniarek. To już siódma doba głodówki, aktualnie prowadzi ją już 20 pielęgniarek. Śpią w sanockim szpitalu, na byłej porodówce. Przez cały czas chodzą do pracy.

Protest poparły wszystkie pielęgniarki zatrudnione w sanockim szpitalu, możliwość dołączenia do głodówki wyraziło 60. Walczą m.in. o podwyżkę i rewaloryzację płac.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE