Reklama

Reklama

Problemy z działkami w gminie Solina

Opublikowano: 9 lutego 2018 10:00
Autor:

Problemy z działkami w gminie Solina - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przez lata jedna z piękniejszych tras spacerowych w okolicach Jeziora Solińskiego miała nieuregulowaną sprawę prawną pomiędzy prywatnym właścicielem a gminą Solina.

Szlak spacerowy "Zielone wzgórza nad Soliną" przebiega przez tereny Polańczyka, częściowo wzdłuż linii brzegowej jeziora, częściowo przez las bukowy. Ścieżka poprzecinana rozlicznymi potokami, idealnie nadaje się na rodzinny aktywny wypoczynek.

W sezonie turystycznym trasę przemierzają setki turystów i gości okolicznych uzdrowisk. Atrakcją ścieżki jest rozległa polana z pięknym widokiem na jezioro i okolice. Część tej polany, przez którą przebiega szlak, leży na terenie prywatnym Gabrieli Pyrcak. Pełnomocnikiem nieruchomości jest jej matka, Jolanta Drozd.

- Od ponad roku próbuję wyjaśnić tę sprawę z gminą – mówi pani Jolanta – To nie do pomyślenia, żeby nie poinformować właściciela, że na terenie jego działki wytycza się szlaki turystyczne. Na polanie wydeptany jest już pas szerokości półtora metra, dookoła widać sterty śmieci – dodaje.

Według informacji właścicielki Gminny Ośrodek Kultury, Sportu i Turystyki w Polańczyku bezprawnie wytyczył szlak turystyczny na odcinku około 190 metrów. W ubiegłym roku pracownicy ośrodka odnowili tabliczki i wykarczowali część trasy, także na prywatnym terenie.

Wprawdzie ścieżka istnieje już przeszło 15 lat, jednak dopiero teraz właściciele interweniują w tej sprawie. Córka pani Jolanty na stałe mieszka w USA, ona sama zajęta była opieką nad chorym mężem.

- Nigdy by mi go głowy nie przyszło, że ktoś ot tak po prostu zagarnie czyjąś nieruchomość. Po śmierci męża, mam możliwość walczyć o swoje, tym bardziej że dodatkowo gmina próbuje przekwalifikować sporną działkę z handlowo-usługowej na zwykłą rolną – tłumaczy.

W połowie stycznia doszło do spotkania pomiędzy Jolantą Drozd a Krzysztofem Pecką, dyrektorem GOKSiT.

- Szlak istnieje co najmniej 20 lat - mówi Adam Piątkowski, wójt gminy Solina. - W momencie uzyskania informacji o problemie zwróciliśmy się z prośbą do Nadleśnictwa Lesko o zgodę na zmianę przebiegu trasy i taką zgodę już uzyskaliśmy. Natomiast dyrektor GOKSiT w Polańczyku przeprowadził rozmowę z panią Drozd na temat warunków obecnej lokalizacji, jednak stanowisko właścicielki i oczekiwania finansowe są bardzo wygórowane.

Z informacji uzyskanych od wójta i dyrektora GOKSiT wynika, że prace nad zmianą przebiegu szlaku ruszą na wiosnę. W rozmowie wójt przyznaje, że został popełniony błąd, ale wina leży po stronie poprzednich władz gminy i ośrodka.

Zdaniem autora

Spór prywatnego właściciela z gminą czeka na rozwiązanie. Obecny wójt i dyrektor gminnego ośrodka kultury nie wydali decyzji o wytyczeniu istniejącego już szlaku turystycznego. Jednak z reguły sprawdza się stan prawny działek przy okazji oczyszczania czy rewitalizacji ścieżki. Szczególnie w tak atrakcyjnej turystycznie miejscowości.

 



 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +1 / -1

    myczkowianin

    Pan wójt Piątkowski zawsze twierdzi, że wina leży po stronie poprzednich władz. On - aniołek, niewiniątko, tylko świdruje tymi swoimi fałszywymi, obłudnymi oczkami i uśmiecha się cwaniaczkowato. Ale już niedaleko do wyborów....