Reklama

Reklama

Pomogli bieszczadzkim niedźwiedziom i pszczelarzom

Opublikowano: 24 sierpnia 2018 12:09
Autor:

Pomogli bieszczadzkim niedźwiedziom i pszczelarzom - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Sześć zestawów specjalnych ogrodzeń trafiło do bieszczadzkich pszczelarzy z okolic Soliny. Przekazane zabezpieczenia pozwolą ograniczyć ryzyko zaistnienia sytuacji konfliktowych z udziałem niedźwiedzi. Zapobieganie takim zdarzeniom jest jedną z rekomendacji projektu „Programu ochrony niedźwiedzia brunatnego w Polsce”, który od lat czeka na zatwierdzenie.

Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze przekonuje, że sytuacji konfliktowych z udziałem niedźwiedzi można unikać, a zapobieganie im jest skuteczniejsze, niż ewentualna wypłata odszkodowań. - są dziś najważniejszą ostoją tego największego polskiego drapieżnika. Jest on oportunistą i chętnie korzysta z braku specjalnego ogrodzenia. Niezabezpieczone pasieki są łakomym kąskiem dla tych zwierząt. Dlatego tak ważne jest ich skuteczne zabezpieczenie – czytamy na stronie Fundacji.

– Niedźwiedź nie powinien się przyzwyczajać do pobierania pokarmu w pasiece – mówi Radosław Michalski z Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze. – Jeżeli przyzwyczai się do tego typu zachowania, w przyszłości będzie wracał do takich miejsc. Stanie się wtedy osobnikiem ośmielonym – dodaje

Zapotrzebowanie na specjalne ogrodzenia w rejonie Bieszczad, Beskidu Niskiego i Pogórza Przemyskiego jest bardzo duże. Do fundacji zgłosiło się pod 300 osób. – W tej szczególnej sytuacji niezbędne byłoby wsparcie ze strony Skarbu Państwa, bezpośrednio skierowane do pszczelarzy. Niestety zestawy specjalnych ogrodzeń elektrycznych, ładowanych energią słoneczną są drogie i pszczelarze na ogół nie są w stanie sami inwestować w tego typu urządzenia. Dzięki zbiórce przeprowadzonej przez naszą Fundację i wsparciu finansowemu naszej akcji przez  indywidualnych darczyńców oraz Greenpeace Polska, byliśmy w stanie pomóc pierwszym oczekującym – dodaje Radosław Michalski.

Pszczelarze są tą grupą społeczną, która najlepiej rozumie, jak ważna jest ochrona środowiska naturalnego. Od stanu zachowania polskiej przyrody zależy przyszłość polskiego pszczelarstwa. W takich miejscach jak Bieszczady, pszczelarze wytwarzają szczególny rodzaj miodu ze spadzi jodłowej. Jodła pełni niezwykle ważną rolę w życiu niedźwiedzi. W pniach wiekowych drzew tego gatunku, znajdują miejsce do gawrowania. Pszczelarze i niedźwiedzie mogą żyć obok siebie, tym bardziej, że potencjalne sytuacje konfliktowe są do uniknięcia, jeśli zastosujemy odpowiednie zabezpieczenia.

Niedźwiedzie brunatne w polskiej części Karpat są narażone na sytuacje konfliktowe z udziałem człowieka. Eksperci obserwują zaburzenia w naturalnym cyklu życia tych zwierząt wywołane aktywnością ludzi. Te największe drapieżniki oswajają się z obecnością człowieka, który pozostawia pokarm w niezabezpieczonych śmietnikach i kompostownikach oraz na nęciskach. W rezultacie niedźwiedzie nie zapadają w zimowy odpoczynek, podchodzą też do ludzkich osiedli.

Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze przypomina, że należy już teraz zaktualizować i przyjąć „Program ochrony niedźwiedzia brunatnego w Polsce”, który trafił do ministerialnej szuflady w 2011 roku.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.