Reklama

Pielęgniarki niedopuszczone do głosu na sesji rady powiatu. - Dość, rozpoczynamy protest!

Opublikowano:
Autor:

Pielęgniarki niedopuszczone do głosu na sesji rady powiatu. - Dość, rozpoczynamy protest! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kuriozalna sytuacja podczas poniedziałkowej sesji rady powiatu. Przedstawicielki pielęgniarek i położnych pracujących w sanockim szpitalu decyzją koalicyjnych radnych nie zostały dopuszczone do głosu. - Pozostaje nam rozłożyć materace i rozpocząć protest - zapowiada Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy sanockim szpitalu.

Przedstawicielki pielęgniarek i położnych pojawiły się dzisiaj na sesji rady powiatu. Chciały zabrać głos w sprawie sytuacji w sanockim szpitalu. Chodzi o spór zbiorowy związku zawodowego pielęgniarek i położnych z kierownictwem sanockiego szpitala, który trwa od 2014 roku. Pielęgniarki domagają się m.in. podwyżek, corocznej rewaloryzacji wynagrodzeń, powrotu do pełnego funduszu socjalnego, uregulowania warunków wykonywania zawodu oraz pokrywania przez szpital kosztów szkoleń.

W ubiegły wtorek zorganizowały w tej sprawie spotkanie w sanockim szpitalu, na które zaprosiły kierownictwo i członków rady społecznej szpitala oraz przedstawicieli zarządu oraz rady powiatu. Na spotkaniu nie pojawił się nikt z zaproszonych wyżej osób. Przedstawicielki białego personelu z sanockiego szpitala chciały więc wyartykułować swoje potrzeby podczas sesji rady powiatu, która odbyła się dzisiaj w Sali Herbowej Urzędu Miasta w Sanoku. Sęk w tym, że nie zostały dopuszczone do głosu.

- Starosta stwierdził, że nie zna sprawy, nie jest przygotowany i nie będzie z nami rozmawiać - relacjonuje Małgorzata Sawicka.

Sprawa trafiła pod głosowanie radnych, którzy przewagą jednego głosu zdecydowali, że nie dopuszczą pielęgniarek do głosu, po czym… wyszli zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie podsumowujące czteroletnią kadencję.  

- Dla mnie ten opór, jaki dzisiaj usłyszałam na sali obrad, jest jakimś absurdem. Przecież tu chodzi o kwestię bezpieczeństwa pacjentów! - zwraca uwagę Małgorzata Sawicka.

- Będziemy działać zgodnie z planem. Jesteśmy gotowe w każdej chwili rozpocząć protest, taka jest wola większości pielęgniarek - dodaje.

Zapowiedziała, że protest ruszy wkrótce. - Nikt nie chce z nami rozmawiać, a nawet wysłuchać co mamy do powiedzenia. Pozostaje nam rozłożyć materace i rozpocząć strajk głodowy - kończy Sawicka.

Jutro w sanockim szpitalu zapadnie decyzja o terminie rozpoczęcia protestu.

Dyrektor sanockiego szpitala do piątku jest na chorobowym.
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE