Reklama

Reklama

Nowy numer Korso Gazety Sanockiej już w sprzedaży

Opublikowano: czw, 17 maj 2018 07:30
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przeczytacie w nim wiele interesujących artykułów.

Reklama

Sodoma na Wójtostwie

Mieszkańcy na własnym osiedlu boją się żyć. Gdy przychodzi weekend, szczelnie zamykają okna i próbują doczekać poniedziałku. Wielu z nich spotyka się z wyzwiskami i groźbami. Niektórzy mają zniszczone przez wandali samochody.

Zbrodnia i kara - odsłaniamy kulisy MORDERSTWA

Sąd uznał, że to był tylko rozbój. Wyrok? Dziewięć lat odsiadki!
Wydarzenie z czerwca ubiegłego roku wstrząsnęło mieszkańcami Sanoka, poruszyło ludzi w całym kraju. Nad Sanem znaleziono bowiem zmasakrowane ciało młodego mężczyzny. Już po kilku dniach policja ujęła sprawcę. Mija rok od tamtej feralnej soboty.

Srebrne Spartanki i Miru

Podopieczne Mirosława Kaźmierczaka z UKS Spartanie Zahutyń przywiozły aż pięć medali z Zagrzebia, gdzie rywalizowały podczas Mistrzostw Europy European Championship 2018 federacji World Fitness Federation. Krążek zdobył również trener.

Miasto absurdów

Obecny rok dla Sanoka upływa pod znakiem inwestycji. Remontowane są ulice, powstają chodniki, a w jesieni, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będziemy się chwalić nowym basenem. I dobrze. Zmiany są potrzebne..., ale wprowadzajmy je z głową.

Muzeum na garnuszku marszałka

Muzeum Historyczne w Sanoku będzie współprowadzone przez Samorząd Województwa Podkarpackiego. Przez trzy lata muzeum otrzyma gwarantowane 500 tysięcy złotych.

Turyści biją rekordy

Długi majowy weekend już za nami. Nie zawiodła aura oraz turyści. Tegoroczna majówka była bardzo udana nie tylko ze względu na słoneczną pogodę, ale również dlatego, że była rekordowo długa.

Droga jak z Dzikiego Zachodu

Odcinek łączący dwie wioski pod Sanokiem biegnie przez pola orne. Mieszkają tam także ludzie. Droga w połowie usypana jest kamieniami, w połowie to zwykła błotnista ścieżka.

Mariusz Strusiewicz - łowczy bieszczadzkiej przyrody

Poluje od wielu, wielu lat, ale ścian jego domu nie zdobią medaliony z jeleniami. Zamiast strzelby w dłoni dzierży aparat, ale oko musi mieć tak bystre jak niejeden myśliwy. Mariusz Strusiewicz na swoim koncie ma jedno z największych wyróżnień w fotograficznym świecie. W 2011 roku zdobył 1. miejsce w kategorii "Zwierzęta" w VII Wielkim Konkursie National Geographic.

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.