Reklama

Nieodkryty artysta

Opublikowano:
Autor:

Nieodkryty artysta - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Andrzej Jonarski pochodzi z Górek koło Brzozowa, a obecnie mieszka w Sanoku. To artysta, który tworzy w ciszy, bez szukania rozgłosu. Jest samoukiem. Mottem przewodnim jego prac jest Madonna z dzieciątkiem.

Mieszkanie pana Andrzeja zdobią rzeźby i płaskorzeźby, które najczęściej przedstawiają postaci świętych i zwierząt. Nie oznacza to jednak, że wśród rzeźb nie ma bardziej kontrowersyjnych sylwetek. Z górnej półki w gościnnym pokoju surowym wzrokiem spogląda zła czarownica.

Prace artysty wzbudzają zachwyt i skłaniają do głębszych przemyśleń. W każdej jego rzeźbie dostrzegamy dokładnie dopracowany szczegół i serce włożone w jej powstanie. Aż wierzyć się nie chce, że te wszystkie dzieła tworzy człowiek, który nie ukończył kursów plastycznych ani nie posiada wykształcenia kierunkowego. Wyszły one spod dłuta mężczyzny, który pokochał rzeźbienie w drewnie i postanowił tym samym rozwijać dany mu przez Boga talent.

- Już od dziecka przejawiałem zamiłowanie do dłubania w drewnie - mówi Jonarski. - Często strugałem z patyków karabiny i robiłem karmniki. Brałem nożyk i po prostu próbowałem robić wszystko, co przyszło mi  na myśl. Niestety wtedy nie miałem kontaktu z osobami, które mogłyby zdradzić mi tajniki tej sztuki. Dopiero, gdy poszedłem do wojska, poznałem chłopaka z Nowego Targu, który rzeźbił. Podpatrywałem jego pracę. Kiedyś zaproponował mi, żebym spróbował. Z  początku miałem wątpliwości, czy sobie poradzę, jednak z czasem wychodziło mi coraz lepiej. Wciągnąłem się w to bardzo i tak pozostało mi już do dzisiaj (śmiech).

Więcej w 6 numerze Tygodnika Korso Gazeta Sanocka

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE