Reklama

Reklama

Impuls życia

Opublikowano: 29 października 2018 12:47
Autor:

Impuls życia - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Automatyczny defibrylator zewnętrzny, potocznie zwany AED (ang. Automated External Defibrillator), jest prosty i bezpieczny w użyciu, a co najważniejsze ratuje życie. Taki sprzęt, od jakiegoś czasu wisi na budynku przychodni w dzielnicy Błonie.

- Tego typu defibrylatory w krajach zachodnich są czymś normalnym w dużych skupiskach ludzi - mówi dla Korso Grzegorz Pasztyła, pomysłodawca i koordynator usytuowania AED na osiedlu Błonie.

Zainstalowanie automatycznego defibrylatora w Sanoku było jednym z zadań budżetu obywatelskiego na rok 2018. Zdecydowana większość mieszkańców postawiła na ten właśnie projekt. Jak zaznacza pomysłodawca, ulokowanie defibrylatora na budynku przychodni jest celowym zabiegiem.

- W tym miejscu dziennie przemieszcza się setki osób. W sąsiedztwie przychodni jest duże centrum handlowe, jedna z największych szkół podstawowych, osiedlowy dom kultury - dodaje Grzegorz Pasztyła.

- Obsługa i uruchomienie AED jest prosta, wystarczy słuchać komunikatów głosowych i dostosować się do wskazówek, informuje autor pomysłu, z wykształcenia magister pielęgniarstwa. - W momencie otwarcia kapsuły, w której znajduje się przenośny defibrylator, automatycznie poinformowane zostaną także odpowiednie służby medyczne. Wyposażony jest on w system zdalnego zarządzania. W środku urządzenia umieszczona jest poręczna torba, zestaw plastrów i gazików, maseczka do sztucznego oddychania. Zestaw wyposażony jest także w tzw. klucz pediatryczny, dzięki któremu zmniejsza się napięcie AED dostosowane do ratowania dzieci powyżej jednego roku życia.

-Po przyjeździe służb medycznych - informuje dalej Grzegorz Pasztyła - zespół nie musi tracić czasu na przełączanie elektrod, wystarczy jedynie przepiąć wtyczkę z przenośnego do profesjonalnego defibrylatora i następnie kontynuować akcję ratowniczą. Poza tym AED prowadzi zapis przeprowadzonej akcji, co ułatwia dalszą pracę lekarzowi.

- W krajach Unii Europejskiej rocznie dochodzi do 700 tysięcy przypadków nagłego zatrzymania krążenia. Liczy się wtedy każda sekunda, ponieważ po czterech minutach następuje trwałe nieodwracalne uszkodzenie mózgu. Z kolei karetka pogotowia w mieście średnio dojeżdża do potrzebującego około osiem minut. Dlatego niezbędny jest przenośny defibrylator, które będzie mógł obsłużyć każdy, kto jest świadkiem takiego zdarzenia - kwituje Pasztyła.

Ważną informacją jest również to, że defibrylator nie wytworzy impulsu bez potrzeby. Nie ma więc obawy, że podczas użycia kogokolwiek porazi prąd. Ciekawostką jest, że AED w ciągu jednej doby dokonuje autotestu, sprawdzając działanie urządzenia. W razie awarii zdalnie poinformowany jest punkt serwisowy zajmujący się działaniem i naprawą defibrylatora.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.