Reklama

FELIETON: Cud nad Sanem

Opublikowano:
Autor:

FELIETON: Cud nad Sanem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam jakieś prace, rozkopane ulice, wywrotki z piaskiem jeżdżą jak oszalałe, na rusztowaniach robotników mrowie. Cud?

Chciałoby się wierzyć, że w mieście nad Sanem wydarzyło się coś niezwykłego, że miasto ruszyło do przodu, a nie dusi się we własnym sosie obietnic. A jednak otrzeźwienie przychodzi, kiedy popatrzy się na kalendarz. Rozpoczął się bowiem złoty czas deklaracji i zamiatania pod dywan. Idą wybory. Z magistratu wyruszają kolumny na spotkania z mieszańcami siedmiu dzielnic, ospały dworzec o dziwnej nazwie obudził się i mało co zadyszki nie łapie.

Choć powszechnie wieść niesie, że nie uda się go skończyć w terminie. Kamienice przy Rynku, także te urzędnicze pięknieją i tylko okoliczne roje ptaków czekają, żeby je na nowo obsiąść. Na basenach leją wodę, bo tam to uchodzi, maszty strzelają w niebo przy zielonej murawie stadionu. Zbierają się komitety, ludzie w krawatach debatują i częściej do kamer się uśmiechają, rodzą się niebotyczne pomysły. Ot, widocznie taka już nasza natura, że ożywiamy się w momentach przełomowych.

Ale to natura rodem z dalekich stepów, zaszczepiona przez wielkiego brata ze Wschodu. Najstarsi sanoczanie pewnie pamiętają, jak przez miasto miał przejechać Broz Tito. W gorączce szpaler utworzyli ówcześni włodarze, szpaler złożony z pracowników Autosanu i Bogu ducha winnych uczniów i tych, którzy chcieli zobaczyć słynnego duce z Jugosławii. Trawę pomalowali na zielono wzdłuż drogi, znaki drogowe poprawiali, a duce śmignął tak szybko, że ledwo wyhamował pod Arłamowem.

Lata lecą, a zwyczaje się nie zmieniają. Byle wytrzymać do wyborów, zebrać się do kupy ten jeden raz, by potem móc powiedzieć pas. Doprawdy potrafimy podrywać się do działania tylko okazjonalnie. Nie ma w nas myślenia z wizją i takiego po gospodarsku rządzenia. Smutne...

Chyba teraz wypada wygodnie się rozsiąść i popatrzeć, kiedy wyblaknie zielona farba na trawie.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE