Reklama

Reklama

Co piszczy w mieście

Opublikowano: 14 stycznia 2018 11:57
Autor:

Co piszczy w mieście - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radny Piotr Lewandowski poruszył problem likwidacji punktu obsługi klienta Banku PKO S.A na Posadzie. Prosił o szybką interwencję w tej kwestii. Do sprawy odniósł się skarbnik Bogdan Florek.

- Dyrektor zadeklarował, że sprawę przekaże wyżej - informował. - Wynika to z pewnej hierarchiczności kompetencji.

Jednocześnie zaznaczył, że centrala zajmuje się strategią banku, a nie gdzie, jaki punkt obsługi kasowej ma być likwidowany. To jest w kompetencji regionu, czyli Rzeszowa, który nadzoruje oddziały banku.

Skarbnik Florek zaznaczył, że w momencie zmiany właściciela banku PKO S.A. zmieniła się strategia. - W Sanoku, Lesku, Zagórzu znajduje się dużo oddziałów i punktów kasowych banku PKO S.A. - dodał. - W wyniku tego następuje restrukturyzacja, schodzenie z kosztów, utrzymywanie tylko tych punktów kasowych, które są rentowne. Czekamy na odpowiedź ze strony regionu w Rzeszowie.

Prośba o latarnie
Radny Łukasz Radożycki poinformował, że w czasie remontu chodników na osiedlu Armii Krajowej w Sanoku wystąpił pewien problem. - Dwie latarnie przy ulicy Poprzecznej, na skrzyżowaniu z ulicą Armii Krajowej wyłączono i nie świecą od dwóch tygodni - mówił i dodatkowo poprosił w imieniu mieszkańców o postawienie małej osiedlowej latarni między przejściem dla pieszych na ulicy Traugutta a kapliczką postawioną na skrzyżowaniu.

Konary na ulicach
Radny Adam Kornecki nadmienił, że na ulicy Kolberga, gdzie jest wykonywane oświetlenie uliczne, drzewa rosną w pasie drogowym i zasłaniają nowo budowane latarnie. Radny zaapelował, aby drzewa usunąć. Dodał także, że podobny problem dotyczy przejścia pieszego od ulicy Rymanowskiej do ulicy 1000-lecia przez wiadukt nad torami przy dawnym POM-ie.

- Są tam stare drzewa i mieszkańcy zgłaszają, że może kiedyś stać się nieszczęście, bo łamią się konary.

Wiceburmistrz Edward Olejko poinformował, że jeżeli konary drzewa wystają z działki prywatnej, to uporządkować powinien to właściciel nieruchomości. Magistrat nie ma na to wpływu. - Jeżeli stanowią zagrożenie, to zgłoszenie na straż daje możliwość wycięcia. Za ewentualne wypadki odpowiadają właściciele prywatnych działek. Natomiast z usunięciem drzewa pod oświetlenie poradzi sobie wydział niwestycji. W tym przypadku nie powinno być problemu.

Śmieci i czujnik
Radny Witold Święch powrócił do tematu informowania mieszkańców o zasadach opróżniania pojemników na odpady segregowane. - W trakcie sesji padła propozycja, żeby informować mieszkańców przez zarządców - mówił. - Może to dobry pomysł, tylko czy nie wydłuży to czasu opróżniania tych pojemników. Prosiłbym o zastanowienie się na tym.

Radny pytał również o instrukcję, w jaki sposób należy informować mieszkańców i ewentualnie kiedy, przy jakim wypełnieniu. Wiceburmistrz Edward Olejko zaznaczył, że będą udostępniane telefony do administratorów.

- Sprawa śmieci jest sprawą dość skomplikowaną, bo liczyliśmy, że od 2018 roku będziemy przygotowywać się do oddawania śmieci do Ustrzyk, jednak Ustrzyki się nie przygotowały i prawdopodobnie zostanie nam Krosno - mówił zastępca burmistrza. - Z tego co mi wiadomo, Jasło zabiega też o instalację docelową, bo w tej chwili mają tymczasową i niewykluczone, że będziemy ogłaszać przetarg na instalację. Na pewno spotkamy się jeszcze z Krosnem i Jasłem.

Radny Święch podziękował burmistrzowi za czujniki jakości powietrza i przypomniał, że trzeba je we właściwy sposób zainstalować. - Mieliśmy pismo z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z zapewnieniem, że służą radą - mówił. - Sądzę, że firma, która ewentualnie wygra zapytanie ofertowe lub przetarg, będzie wiedziała, w jaki sposób zainstalować czujniki. Sugeruję tylko, żeby w tej sprawie skontaktować się z pracownikami WIOŚ z prośbą o radę.

Burmistrz Tadeusz Pióro zaznaczył, że zależy mu, żeby społeczeństwo wiedziało, jakie jest powietrze w Sanoku.

Nieeleganckie ogrodzenie
Radny Krzysztof Banach prosił o zapytanie do Dyrekcji Dróg Krajowych o sytuację z ogrodzeniem od strony Alei Wojska Polskiego, które w części zlikwidowano. - Co kilkanaście metrów są pojedyncze bramki, więc jest to nieeleganckie, a przede wszystkim niebezpieczne - mówił.

Wiceburmistrz Edward Olejko zaznaczył, że siatkę zamontowano w 1996 roku. - To ogrodzenie jest w takim stanie, że trzeba byłoby je wymienić na całej długości. Czy Generalna Dyrekcja zdecyduje się na to, trudno powiedzieć - dodał.

Radny wspomniał również o montażu siatki na mostku na Potoku Płowieckim od strony żłobka w celu zakrycia niebezpiecznych otworów w barierce z jednej i z drugiej strony.

Miejsce niekulturalnych spotkań
Radny Jakub Osika apelował, aby 200 tys. zł na ulicę Zieloną przeznaczyć na Aleje Wojska Polskiego. Taka decyzja wynika z problemów formalnoprawnych wykorzystania tych pieniędzy. Burmistrz Tadeusz Pióro odpowiedział, że się nad tym zastanowi.

Radny dopytywał także o lustro na skrzyżowaniu ulicy Lwowskiej z ulicą Prugara Ketlinga. - Zbliża się zima, za chwilę będą przymrozki i będzie problem wyjazdu, bo widoczność przez to lustro będzie jeszcze bardziej ograniczona - przestrzegał.

Wiceburmistrz Edward Olejko poinformował, że lustro, które kosztuje ponad 5 tys. zł,  zostanie zamontowane na dniach.

Radny w imieniu nieobecnego na sesji Macieja Drwięgi złożył wniosek dotyczący budynku koło byłej bursy szkolnej przy ulicy Szopena. - Jest to stary spichlerz w katastrofalnym stanie - mówił. - Formalnie jest tam siedziba niekoniecznie ciekawych kulturalnych spotkań. Proszę ze względu na bezpieczeństwo o zwrócenie uwagi służbom miejskim na to, żeby przyjrzały się temu budynkowi.

Wiceburmistrz Olejko zapewnił, że magistrat zajmie się tym problemem.

Ulica do remontu
Radny Marian Osękowski w imieniu mieszkańców ulicy Jaśminowej prosił o jej remont. Już dziesięć lat temu proszono o to, ale wtedy budowano tutaj hotel. Remontu odmówiono, bo jeździł ulicą ciężki sprzęt. Radny dodał, że dziesięć lat minęło, a mieszkańcy wciąż czekają na remont, który miał być zrealizowany, a nie został. Edward Olejko, zastępca burmistrza, przyznał, że ulica Jaśminowa jest w fatalnym stanie. Magistrat jednak nie przewiduje tam remontów, bo zadania inwestycyjne już rozdzielono. Dodał jednak, że jej stan będzie poprawiany przez utwardzenie klińcem.    
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.